GSB-dzien-1-3--glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-zejscie-z-rownicy-do-sytronia
| |

GSB dzień 1. Trasa: Ustroń — Schronisko na Soszowie

GSB DZIEŃ 1. TRASA: USTROŃ POLANA — SCHRONISKO NA SOSZOWIE

Przygodę z Głównym Szlakiem Beskidzkim zaczynamy tradycyjnie na dworcu kolejowym. Musimy przedostać się z Mazur w Beskidy, a to oznacza, że zanim pojawimy się przy czerwonej kropce, czeka nas kilkugodzinna podróż przez Warszawę, Katowice aż do Ustronia.

Kiedy w Warszawie przesiadamy się do kolejnego pociągu, dostrzegamy dwie osoby z dużymi plecakami. I tu od razu zaświeca się lampka: a może też ruszają na GSB? Zajęci rozmową zapominamy o nich, ale w Katowicach te same osoby wchodzą do pociągu do Ustronia. Korci nas, żeby podpytać. Czekamy jednak, aż konduktor sprawdzi bilety i podchodzimy. Bingo! Okazuje się, że GSB to ich cel, ale planują przejść szlak o wiele szybciej od nas. W ten sposób, nie wchodząc na szlak, poznajemy pierwszych wędrowców.

Wysiadamy w Ustroniu i szukamy czerwonej kropki, która ukryła się na postoju dla taksówek. Całą szóstką stajemy do zdjęcia, po czym życzymy sobie powodzenia i chłopaki ruszają. My natomiast kręcimy kilka ujęć do filmu i pierwsze kroki w stronę Bieszczad stawiamy o 11.08. Przygodo trwaj!

GSB-dzien-1-1-ustron-poczatek-szlaku-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy

Równica - pierwszy szczyt na GSB

Pierwsza góra jaką mamy do zdobycia to Równica. Początkowo lawirujemy między turystami i po chwili przechodzimy nad Wisłą. Następnie uliczkami Ustronia dochodzimy na skraj lasu, gdzie rozpoczynamy podejście na Równicę.

GSB-dzien-1-2-ustron-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy

Niepozorne nachylenie, z każdym kolejnym krokiem zwiększa się, a my coraz ciężej oddychamy. Jesteśmy nieźle zmęczeni, kiedy dochodzimy do Kamienia na Równicy. Jest to miejsce, gdzie w okresie kontrreformacji odbywały się potajemne nabożeństwa ewangelików. Tuż obok wybija źródło, które daje początek potokowi Gościradowiec wpadającemu po 2,8 km do Wisły. Nie możemy zmarnować okazji, więc uzupełniamy butelki i bierzemy kilka łyków górskiej wody, co przyjemnie nas orzeźwia.

GSB-dzien-1-3-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-podejscie-na-rownice-sciezka-przez-las
GSB-dzien-1-4-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-podejscie-na-rownice--miejsce-spotkan-ewangelikow-zrodlo

Kiedy odpoczywamy pojawiają się kolejne grupki turystów, więc zarzucamy plecaki i ruszamy dalej. Na szczęście podejście jest już łagodniejsze i po ok. 15 min. meldujemy się przy Gościńcu na Równicy. GSB omija sam szczyt góry, a że to nasz pierwszy dzień i przed nami jeszcze kilka kilometrów wędrówki, zgodnie stwierdzamy, że na niego nie wchodzimy. Przybijamy pieczątki w książeczkach – oczywiście jak to z nami bywa, zapomnieliśmy to zrobić, startując z Ustronia i po kilkuminutowej przerwie rozpoczynamy zejście do Ustronia asfaltową drogą.

GSB-dzien-1-5-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-podejscie-gosciniec-rownica

Gdy dochodzimy do parkingu nad Górskim Parkiem Równica podziwiamy Wielką Czantorię i jej stromo nachylone stoki. To kolejna góra, na którą dzisiaj musimy wejść i już wiemy, że nie będzie lekko, ale to dopiero za godzinę.

GSB-dzien-1-6-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-rownica-widok-na-czantorie-beskid-slaski

Ustroń Polana

Schodzimy dosyć żwawo i po ok. 3,5 km ponownie docieramy do Ustronia, aby kolejny raz przejść nad Wisłą, tym razem po kładce dla pieszych.

GSB-dzien-1-7-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-zejscie-z-rownicy-przez-las
GSB-dzien-1-8-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-ustron-kladka-nad-rzeka-wisla
GSB-dzien-1-9-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-ustron-kladka-nad-rzeka-wisla

Nad brzegiem jest kilka ławek, więc stwierdzamy, że to idealne miejsce na postój i nabranie sił przed kolejnym wyzwaniem, czyli podejściem na Wielką Czantorię. Dajemy odpocząć naszym stopom kilka minut i docieramy pod sam stok Czantorii. Wstępujemy do sklepu i uzupełniamy zapasy wody. Tutaj także przybijamy kolejne pieczątki. Oczywiście sama woda to za mało, więc kupujemy drożdżówki i na ławeczkach pod sklepem je pałaszujemy. W między czasie podchodzi do nas właściciel, z którym rozmawiamy dobre kilka minut. Niestety musimy już iść, więc kończymy miłą pogawędkę i w dobrych nastrojach ruszamy na piekło Czantorii.

GSB-dzien-1-10-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-ustron

Czantoria Wielka

Przed nami spore wyzwanie, bo na Czantorię podchodzimy ścieżką tuż obok stoku i do pokonania mamy 470 m przewyższenia na odcinku ok. 2 km. To nie zapowiada niczego dobrego i tak jest tym razem. Krew, pot i łzy – no dobra, może nie aż tak tragicznie, ale pot i szybki oddech nas nie opuszczają. Wędrówki nie ułatwia duchota, która może być zwiastunem zapowiadanych na wieczór opadów i burzy. Co chwilę zatrzymujemy się na łyk wody i próbujemy wyrównać oddechy. Plusem jest to, że wędrujemy wśród buków, które chronią przed popołudniowym słońcem. Przyznajemy, że początek GSB jest wymagający, tym bardziej że od ostatniej wizyty w górach minęło kilka tygodni.

GSB-dzien-1-12-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-ustron-podejscie-na-czantorie
GSB-dzien-1-11-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-podejscie-na-czantorie-stok
GSB-dzien-1-14-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-ustron-stok-czantoria-wielka
GSB-dzien-1-13-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-ustronpodejscie-na-czantorie

Powoli, krok za krokiem pokonujemy kolejne metry i po godzinie meldujemy się na Polanie Stokłosica, gdzie znajduje się górna stacja Kolejki na Czantorię. Na szczęście znajdujemy wolną ławkę i odpoczywamy podziwiając Równicę, Ustroń i charakterystyczne budynki hoteli przypominające rozpostarte żagle statków, które wyłaniają się pośród morza drzew. Początkowo nieźle rozgrzani, teraz czujemy, że zaczynamy się wychładzać. Zauważamy, że niebo coraz bardziej zasnuwa się chmurami, więc nie ma na co czekać, bo opady mogą pojawić się szybciej niż zapowiadano.

GSB-dzien-1-16-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-czantoria-gorna-stacja-kolekji

Przed nami ostatnie, ale już bardzo łagodne podejście na szczyt. Po kilkunastu minutach spokojnego spaceru docieramy na szczyt Wielkiej Czantorii. Wchodzimy na wieżę widokową, ale przeszywający zimny wiatr, szybko nas przepędza. Wstęp ma wieżę widokową jest płatny, ale warto skorzystać, bo widoki na okolicę są rewelacyjne.

GSB-dzien-1-20-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-wielka-czantoria-wieza-widokowa
GSB-dzien-1-17-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-czantoria-widok-z-wiezy-widokowej
GSB-dzien-1-18-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-wielka-czantoria-widok-z-wiezy-widokowej
GSB-dzien-1-19-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-wielka-czantoria-widok-z-wiezy-widokowej

Po zejściu z wieży kupujemy oscypki z grilla, które przez chwilę nas rozgrzewają. Po krótkiej przerwie robimy kilka fotek i uciekamy ze szczytu.

Schronisko na Soszowie Wielkim

Przed nami ostatnie kilometry marszu. Zejście nie jest trudne, ale ze względu na wszechobecne kamienie ostrożnie stawiamy kolejne kroki, by nie nabawić się kontuzji już na pierwszym etapie wędrówki. Kiedy docieramy do przełęczy Beskidek, pojedyncze krople deszczu przedzierają się przez soczyście zieloną gęstwinę koron buczynowego lasu. Na szczęście opady są na tyle niewielkie, że nasze stylowe pałatki leżakują w plecakach i czekają na większe wyzwanie. Ostatnie 2 km mijają nam bardzo szybko, a kiedy wychodzimy na polanę przed schroniskiem, na niebie pojawia się tęcza. Czy to dobry znak  na kolejne dni? Okaże się później.

GSB-dzien-1-21-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-wielka-czantoriaej
GSB-dzien-1-23-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaskij
GSB-dzien-1-24-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-polana-soszow-tecza

Po 16 kilometrach 1 etap GSB kończymy w schronisku na Soszowie Wielkim. To jedyny nocleg, który rezerwowaliśmy wcześniej. Chociaż mamy ze sobą namiot i tarp, to pierwszą noc chcieliśmy spędzić w schronisku, żeby podładować nasze akumulatory nie tylko po wędrówce, ale także po długiej podróży.

GSB-dzien-1-25-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-schronisko-na-soszowie
GSB-dzien-1-26-glowny-szlak-beskidzki-szlak-dlugodystansowy-beskid-slaski-schronisko-na-soszowie

Po pysznej kolacji i piwku w końcu możemy się wykapać i odpoczywać, ale żeby nie było tak kolorowo, to niektórym pozostaje jeszcze pisanie relacji.

Poniżej zamieszczamy przebytą trasę.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *