mala-ostra-rudawy-janowickie-punkt-widokowy-dolny-slask
| |

GSS dzień 14. Trasa: Lubawka – Bukowiec – Mysłakowice

GSS dzień 14. Trasa: Lubawka – Bukowiec – Mysłakowice

Kilkanaście dni temu rozpoczęliśmy przygodę na Głównym Szlaku Sudeckim, a mamy za sobą już 342 km. Wędrujemy ze wschodu na zachód, zachwycając się malowniczymi sudeckimi terenami. Wiele z tych miejsc tak bardzo nas zauroczyło, że chcemy do nich wrócić w przyszłości i jeszcze lepiej poznać okolicę, w której się znajdują.
Dzisiaj pożegnamy się z Sudetami Środkowymi i wkroczymy w ich część zachodnią. Jeśli pokonamy wzniesienia Bramy Lubawskiej i przejdziemy przez Rudawy Janowickie, to pozostanie nam Główny Grzbiet Karkonoszy, Góry Izerskie i zejście do Świeradowa-Zdroju, gdzie czeka długo wyczekiwany znacznik oznaczający koniec szlaku.
Plan na dzisiaj zakłada zdobycie Zadziernej, wejście na Ostrą Małą, przejście przez Bukowiec i zakończenie etapu w Mysłakowicach po 32 km wędrówki.

Lubawka - poranek

Wstajemy jeszcze przed 6:00, jemy śniadanie i ok. 7:00 jesteśmy gotowi do wyjścia. Musimy obudzić obsługę hotelu, bo drzwi wyjściowe są zamknięte. Po pięciu minutach przychodzi mocno zaspana pani, która nas wypuszcza, a my stajemy na lubawskim rynku.

W centrum placu znajduje się klasycystyczny ratusz wzniesiony w latach 1723-1725 – niestety po dziesięciu latach spłonął, a odbudowano go w 1784 r., został wtedy powiększony on o gotycką wieżę z hełmem. Portal wejściowy zdobi wyryty herb miasta. Tuż obok ratusza umieszczono kamienną figurę św. Jana Nepomucena – orędownika w czasie powodzi. Dookoła znajdują się kamienice, które po zachodniej stronie rynku tworzą rząd podcieni.

Miasto zaczyna się budzić. Ktoś pospiesznie przechodzi przez plac, ktoś inny parkuje samochód. Kilka osób czeka przed piekarnią po świeże pieczywo, a obok ujada zniecierpliwiony pies.

Zachęceni zapachem wchodzimy do pobliskiej cukierni, a tam jest prawie wszystko, czego dusza zapragnie. Mamy nadzieję na bułki drożdżowe z rabarbarem, ale ich nie dostajemy, bo właściciel piekarni wykorzystał dzień wcześniej cały rabarbar na kompot. Mija kilka minut, nim decydujemy się na pączki ociekające lepkim lukrem i ciepłe, pachnące bułki. Tak przygotowani ruszamy w kierunku Bukówki.

gss-dzien-14-2-lubawka-rynek-ratusz
gss-dzien-14-1-lubawka-rynek-podcienia

Brama Lubawska

Przed nami ponad 3 km płaskiego odcinka szlaku do podejścia na Zadzierną. Szybko przechodzimy uliczkami Lubawki, mijamy ostatnie zabudowania i wchodzimy na DW nr 369. Czujemy, że nasza przygoda powoli się kończy, bo na drogowskazie widzimy, że do Jeleniej Góry już tylko 35 km – na szczęście nam zostało do przejścia trochę więcej. Z jednej strony cieszymy się, że ukończymy Główny Szlak Sudecki, ale z drugiej trochę nam szkoda, że będziemy musieli wrócić do codzienności. Pocieszamy się, że czeka na nas jeszcze wiele długich szlaków, które chcielibyśmy przejść.

gss-dzien-14-3-szlak-dlugodystansowy-dolny-slask-droga-za-lubawka

Idziemy poboczem drogi i po lewej stronie podziwiamy Góry Krucze oraz ich najwyższy szczyt – Královecký Špičak. Natomiast z prawej strony zadziornym wzrokiem spogląda na nas Zadzierna (724 m n.p.m.) – najwyższe wzniesienie Bramy Lubawskiej, na które zmierzamy.

-widok-na-kralovecky-spicak

Zadzierna

Idzie nam się tak przyjemnie, że nawet nie wiemy, kiedy wchodzimy do Bukówki. Poza kilkoma psami nikogo nie spotykamy. Przechodzimy przez wioskę i rozglądamy się za miejscem, w których szlak odbija w prawo. Na szczęście nie musimy się przejmować, że przypadkowo je ominiemy, ponieważ z daleka widzimy nową drewnianą tablicę z nazwą szczytu i strzałką.

gss-dzien-14-5-bukowka-dolny-slask-szlak-dlugodystansowy
drogowskaz-na-zadzierna-w-bokowce

Dobrze wiemy, co nas teraz czeka, więc zawczasu ściągamy bluzy i chowamy do plecaków. Od razu ruszamy ostro pod górę. Pokonujemy pierwsze podejście i gdy tylko teren się wypłaszcza, nieco uszczuplamy zapasy wody. Przez kolejne 400 m możemy odetchnąć, bo nie zyskujemy wysokości i idziemy wąską ścieżką pośród drzew. Gdy odwracamy się za siebie, widzimy Góry Krucze. Jednak jak to w życiu bywa, wszystko co dobre szybko się kończy. Przed nami ostatnie podejście. Niby to tylko odcinek 300 m, ale gdy docieramy na szczyt, czujemy, że nasze tętno nieźle podskoczyło.

gss-dzien-14-7-podejscie-na-zadzierna-dolny-slask-bukowka
gss-dzien14-8-podejscie-na-zadzierna-dolny-slask-szlak-dlugodystansowy

Szybko zapominamy o zmęczeniu, bo z góry roztacza się piękna panorama. Poniżej widzimy zalew Bukówka, po prawej Chełmczyk i Świerczynę, a w oddali majestatyczne Karkonosze ze Śnieżką. Byłoby idealnie, gdyby nie chłodny wiatr, który nas przepędza między drzewa. Tutaj jest już spokojnie, więc stwierdzamy, że to idealne miejsce na postój. Przygotowujemy kawę, jemy drugie śniadanie, na deser pachnące pączki z pyszną różaną konfiturą. Korzystamy z okazji i kończymy pisać relację z wczorajszej wędrówki. Na szczęście nie ma problemu z Internetem, więc zamieszczamy post na Facebooku. 

-zadzierna-zalew-bukowka-brama-lubawska-szlak-dlugodystansowy-dolny-slask
gss-dzien14-10-na-zadziernej-dolny-slask

Kiedy spoglądamy na zegarek, okazuje się, że jesteśmy tu już ponad godzinę. Zbieramy rzeczy i schodzimy z Zadziernej do Paprotek, gdzie wracamy na asfalt, który towarzyszy nam przez ok. 1,5 km.

paprotki-zadzierna-dolny-slask-szlak-dlugodystansowy-brama-lubawska
gss-dzien-14-12-paprotki-zadzierna-dolny-slask-szlak-dlugodystansowy-brama-lubawska

Szarocin

W Starej Białce szlak jest gorzej oznakowany, więc korzystamy z mapy turystycznej i sprawdzamy trasę. Odbijamy w lewo na wąską ścieżkę i wchodzimy w wysokie trawy – idealne miejsce na złapanie kleszcza. Kiedy obchodzimy Chełmczyk, mijamy bardzo mało znaczników na drzewach, ale ratuje nas wydeptana ścieżka, wychodzimy nią na szutrową drogę, którą rozpoczynamy podejście na Świerczynę.

Tak jak się spodziewaliśmy, jest gorąco, więc kiedy zyskujemy wysokość, czujemy, że pot spływa nam po plecach. Tuż pod samym szczytem zatrzymujemy się, by spojrzeć na Zadzierną, Góry Krucze i Suche. 

gss-dzien-14-14-swierczyna-zbocze-widok-na-gory-krucze

Mijamy Świerczynę (720 m n.p.m.) i schodzimy do Szarocina, po drodze omijając wzgórze o wdzięcznej nazwie Łysunia, a towarzyszą nam widoki na kolejne pasmo, czyli Rudawy Janowickie.

gss-dzien-14-15-widok-na-rudawy-janowickie-przed-szarocinem

Dochodzimy do sklepu w Szarocinie i możemy powiedzieć, że przeszliśmy już Główny Szlak Sudecki. Kończy się nieznane, bo kilka lat temu właśnie przy tym sklepie rozstaliśmy się z GSS-em, idąc ze Świeradowa. Chociaż doskonale wiemy, że obecnie jesteśmy o wiele lepiej przygotowani niż poprzednio, to z tyłu głowy cały czas krążyły myśli o tamtej porażce. Jeszcze na początku postawiliśmy sobie za punkt honoru dotarcie do Szarocina. Dopiero tutaj schodzi z nas cała presja, którą sami na siebie wywieraliśmy. Odnosimy pierwsze małe zwycięstwo i cieszymy się jak dzieci. Musimy to uczcić, więc wchodzimy do sklepu po słodycze, przy okazji uzupełniając zapasy na dalszą część wędrówki.

gss-dzien-14-16-droga-asfaltowa-przed-szarocinem-szlak-dlugodystansowy
zarocin-szlak-dlugodystansowy-dolny-slask

Rudawy Janowickie

Przechodzimy przez drogę i kierujemy się do lasu. Rozglądamy się za miejscem na odpoczynek, ale po ostatnich opadach ścieżka jest bardzo wilgotna, do tego napada nas chmara natrętnych much, więc przyspieszamy, żeby jak najszybciej je zgubić.

Nareszcie jesteśmy w Rudawskim Parku Krajobrazowym. Podchodzimy na Liściastą i na odcinku 2 km pokonujemy 230 m przewyższenia. Cały czas szukamy odpowiedniego skrawka na postój, ale jest tu tak dużo mrowisk, że wolimy nie ryzykować ugryzienia. Mijamy przełęcz pod Wilkowyją, z której widać Wielką Kopę. Następnie szlak łagodnie prowadzi zboczem Wilkowyi, omijając jej szczyt i doprowadza nas do rozdroża nad Bobrzakiem w okolicy Czarnowa. W końcu możemy odpocząć w wiacie. Dzięki ciepłej herbacie, słodkim bułkom i przerwie trwającej ok. 40 min odzyskujemy siły i ruszamy dalej.

gss-dzien-14-18-szlak-dlugodystansowy-przejscie-przez-laki
gss-dzien-14-20-czarnow-szlak-dlugodystansowy-dolny-slask
wiata-czarnow-rudawy-janowickie

Ostra Mała

Przed nami ponad jednokilometrowy płaski odcinek szlaku, który pokonujemy bardzo sprawnie. Za Przełęczą pod Bobrzakiem zaczynamy podejście zboczem Skalnika. Co chwilę mijamy wystające z ziemi korzenie i kamienie. Nie wiadomo kiedy stajemy przy Koniach Apokalisy – grupie czterech granitowych skał, nazwę tę nadali im harcerze z obozu w Strużnicy, którzy niegdyś gasili wokół nich pożar.

skalnik-konie-apokalipsy-rudawy-janowickie-dolny-slask-szlak-dlugodystansowy

Docieramy pod Ostrą Małą, gdzie znajduje się węzeł szlaków. Można wybrać niebieski i iść na Skalnik – szczyt zaliczany do Korony Gór Polski, jednak my wybieramy ścieżkę na Ostrą Małą.

rudawy-janowickie-ostra-mala-skaly-dolny-slask

Góra ta to świetny punkt widokowy na Karkonosze, Rudawy Janowickie, Góry Kaczawskie i Kotlinę Jeleniogórską, dlatego zbaczamy na chwilę z GSS-u. Wydeptaną ścieżką docieramy pod skałę i wchodzimy po wyrytych stopniach na szczyt. Jednak nie zostajemy tu długo, ponieważ, jak to często bywa w tym miejscu, wieje silny wiatr.

mala-ostra-rudawy-janowickie-punkt-widokowy-dolny-slask

Zaczynamy schodzić do Bukowca. Leśną drogą docieramy do wiatki przy kamiennej Ławce, gdzie robimy sobie krótki postój. Po chwili ruszamy dalej i w okolicy szczytu Wilczysko wchodzimy na drogę asfaltową, a co jakiś czas mijamy stare kamienne drogowskazy.

zejscie-do-bukowca-lesna-droga
kamienny-drogowskaz-szlak-dlugodystansowy-dolny-slask-skalnik

Na przełęczy pod Średnicą odbijamy w lewo i nawet na chwilę wchodzimy do Kowar. Po 500 m dochodzimy do źródełka Jola, przy którym schodzimy z asfaltu i wchodzimy na leśną ścieżkę. Przechodzimy zboczami Średnicy i Góry Bukowej, by wejść do Bukowca.

bukowiec-laka-dolny-slask-szlak-dlugodystansowy

Bukowiec

Droga przez Bukowiec nam się dłuży i kiedy mijamy kościół św. Jana Chrzciciela przyspieszamy kroku, by jak najszybciej dotrzeć do muzeum Tajemniczy Las.Tam odwiedzamy Martę, która zaprosiła nas na kawę i pogawędkę o GSS-ie. Korzystamy z okazji i przybijamy pieczątki w książeczkach GOTT PTTK. Niestety nie możemy zostać zbyt długo, bo spieszymy się na autobus z Mysłakowic do Jeleniej Góry.

gss-dzien-14-27-krzyz-pokutny-bukowiec-rudawy-janowickie-sudety-zach0dnie-dolny-slask
bukowiec-dolny-slask-rudawy-janowickie

W Bukowcu znajduje się zespół parkowo-pałacowy – idealne miejsce na spacer alejkami pośród kompleksu stawów i wiekowych drzew z widokiem na Karkonosze. Znajdziemy tu herbaciarnię, wieżę widokową, ruiny zamku Kessela czy krąg druidów, a odpocząć można w Stodole Artystycznej, popijając aromatyczną kawę.

Tym razem nie mamy czasu na zwiedzanie, więc szybko przechodzimy parkowymi alejkami i mijamy Opactwo – czyli mauzoleum rodziny von Reden, przy którym odbijamy w prawo i rozpoczynamy podejście na Mrowiec. Szybkim krokiem przechodzimy przez górę i wchodzimy do Mysłakowic, gdzie kończymy długi etap.

bukowiec-dolny-slask-rudawy-janowickie-mauzoleum-rodzina-von-reden
gss-dzien-14-29-zejscie-z-mrowca-do-myslakowic
gss-dzien-14-30-myslakowice-dolny-slask-szlak-dlugodystansowy

Gdzie dzisiaj śpimy?

Pojawiamy się na przystanku 3 min przed odjazdem autobusu. Cieszymy się, że zdążyliśmy na ten wcześniejszy, bo szybciej będziemy w domu. Początkowo nie zakładaliśmy noclegu w Bukowcu, ale kończy nam się miejsce na kartach pamięci, więc to jest idealny moment, żeby zgrać nasz cenny materiał z wyprawy na komputer. Po 35 min jazdy wysiadamy z autobusu, ale pomyliły nam się przystanki i pojechaliśmy o jeden za daleko. Jednak nie ma tego złego, bo wstępujemy do Biedronki na zakupy. Jeszcze tylko kilometr marszu i wchodzimy do domu. Kładziemy się spać przed 1.00 w nocy, a na sen zostaje nam ok. 5 godz…

Dzisiejszy dystans: ok. 32 km
Łączny dystans GSS: 373 km
Nastrój: Rewelacyjny
Nuta na dziś: Kwiat Jabłoni, „Nic więcej”
Nocleg: własne mieszkanie

Poniżej zamieszczamy mapę dzisiejszej trasy, a na YouTubie relację filmową.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *