GSS dzien 2 widok na Biskupią Kopę
| |

GSS dzień 2. Trasa Pokrzywna – Głuchołazy

GSS dzień 2. Etap Pokrzywna – Głuchołazy

Najważniejszym punktem naszego dzisiejszego planu jest Biskupia Kopa, czyli szczyt zaliczany do Korony Gór Polski. Od naszej ostatniej wizyty na tej górze minął już rok, więc trochę się za nią stęskniliśmy.

Dzień rozpoczynamy od 1 km spaceru do miejsca, w którym wczoraj zeszliśmy ze szlaku. Przy „Łowisku na wyspie” pojawiamy się o 7.45. Nie zdążyliśmy jeszcze zrobić zdjęcia przy tabliczkach, gdy obok nas do lotu poderwała się czapla. Zgodnie stwierdzamy, że to dobry znak i  dzień 2 zapowiada się obiecująco.

 

GSS dzien 2 poczatek przy lowisku
Godz. 7.45 meldujemy się na czerwonym szlaku
GSS dzien 2 Pokrzywna
Nieopodal Łowiska na wyspie w Pokrzywnej

Szlak przy „Łowisku na wyspie” w Pokrzywnej skręca w prawo. Tuż po wejściu na GSS rozpoczynamy wędrówkę pod górę przez bardzo przyjemny las, który trochę przypomina nam ten w Bieszczadach. Towarzyszą nam ptasie trele, które niesamowicie umilają wyprawę. Po ok. 30 min niespiesznego marszu meldujemy się na Szyndzielowej Kopie.

GSS dzien 2 w lesie
Leśna ścieżka na trasie GSSu
GSS dzien 2 Szyndzielowa Kopa
Szyndzielowa Kopa 533 m n.p.m.

Idąc dalej, mijamy ciekawą skałkę znajdującą się tuż przed szczytem Zamkowej Góry.

Gss dzień 2 skałka przed Zamkową Kopą
Skałka przed Zamkową Górą

Na Zamkową Górę wchodzimy 20 min. po zdobyciu Szyndzielowej Kopy. Tutaj też – dzisiaj po raz pierwszy – ukazuje nam się Biskupia Kopa. Trzeba przyznać, że prezentuje się bardzo okazale.

Zdobywamy Zamkową Górę 571 m n.p.m.
GSS dzien 2 widok na Biskupią Kopę
Podziwiamy Biskupią Kopę
Przełęcz pod Zamkową Górą i legenda o czarownicy

Teraz niestety musimy zejść ok. 60 m do Przełęczy pod Zamkową Górą. Ścieżka jest mocno zarośnięta i musimy przedzierać się przez bujnie kwitnące krzewy żarnowca. Równocześnie wędrówkę przez las umilają nam ptasie trele, które możemy usłyszeć z każdej strony.

Na przełęczy znajduje się niewielka wiata, przy której można odpocząć. Jednak my mamy pełno niespożytej energii i idziemy dalej.

W tym miejscu warto wspomnieć, że Góry Opawskie mają swoje tajemnice i legendy. Niedaleko Przełęczy pod Zamkową Górą znajduje się grób czarownicy.

w Jarnołtówku mieszkała pewna stara kobieta. Zajmowała się zbieraniem ziół, grzybów leśnych i owoców. Stroniła od innych ludzi i to wystarczyło, aby mieszkańcy uznali ją za czarownicę. Z każdej strony doświadczała nieprzyjemności. Ludzie tak skutecznie uprzykrzali jej życie, że powiesiła się na drzewie na styku trzech granic. Tam gdzie kiedyś łączyły się ziemie czeskiego Jindřichova, Księstwa Nyskiego i Pokrzywnej. Żadna z gmin nie chciała pochować staruszki, bo według ówczesnych władz umarła ona nie na ich terenie.  Kobieta pochodziła z Jarnołtówka, jednak drzewo, na którym się powiesiła rosło na gruncie Pokrzywnej, a gałęzie miało po stronie czeskiej. Myśliwy, który znalazł staruszkę, pochował ją niedaleko drzewa. Na grobie położył biały kamień, żeby potępiona dusza czarownicy nie wydostała się z ziemi.

Srebrna Kopa

Z przełęczy rozpoczynamy długie podejście na Srebrną Kopę – trud wędrówki wynagradzają nam widoki. W trakcie tej wspinaczki pierwszy raz musimy dobrze się zastanowić, gdzie dokładnie jest szlak, z powodu wyciętego lasu. Na szczęście szybko udaje nam się wypatrzeć wydeptaną ścieżkę. Dzięki temu już po kilkunastu minutach robimy pamiątkowe zdjęcie na Srebrnej Kopie.

Gss dzień 2 widok na Obniżenie Otmuchowskie
Widok z podejścia na Srebrną Kopę
Podejście na Srebrną Kopę
Wycięty las na stoku Srebrnej Kopy
Punkt widokowy na Biskupią Kopę
Srebrna Kopa zdobywa
Srebrna Kopa zdobyta
Biskupia Kopa

Jak się weszło na górę, tak teraz trzeba zejść – do kolejnej przełęczy. Mamy przed sobą wspaniałe widoki, a w oddali majaczy nam na horyzoncie Praděd. To sprawia, że przypomina nam się przepiękna trasa w Dolinie Białej Opawy, którą podchodziliśmy na najwyższy szczyt w paśmie Wysokiego Jesionika.

Widok ze Srebrnej Kopy
Schodzimy ze Srebrnej Kopy

Dziś wyjątkowo mamy dużo energii, bo Biskupią Kopę od przełęczy osiągamy po 26 min.

Na zboczu Biskupiej Kopy
Na zboczu Biskupiej Kopy

Przed samym szczytem mijamy Krzyż Pojednania. Warto się przy nim na chwilkę zatrzymać. Na jego cokole umieszczono tablicę z pięknymi słowami Jana Pawła II:
„W górach zawsze byliśmy wolni”.

Jeszcze kilkadziesiąt metrów i docieramy na sam szczyt. Dopiero tutaj spotykamy pierwszych turystów. Z uwagi na to, że na wieży widokowej byliśmy już dwa razy,  wykonujemy tylko szybkie zdjęcie oraz wbijamy pieczątki do książeczki. W końcu trzeba potwierdzić swoją obecność na najwyższym szczycie Gór Opawskich, który, jak już wspominałam, zaliczany jest do Korony Gór Polski.

GSS dzien 2 Krzyż pojednania
Krzyż pojednania na Biskupiej Kopie
wieża widokowa na Biskupiej Kopie
Biskupia Kopa 890 m n.p.m.

Teraz szeroką ścieżką schodzimy do Domu Turysty pod Biskupią Kopą. Niestety z uwagi na panujące obostrzenia, nie możemy odpocząć wewnątrz. Na szczęście można zamawiać posiłki. Chętnie korzystamy z tej możliwości i zamawiamy naleśniki, a do tego herbatę z cytryną. Siadamy pod parasolami i pałaszujemy zamówione jedzenie. Do tego podziwiamy widok na Srebrną Kopę, na której niedawno byliśmy. Jest idealnie.

Chociaż przyjemnie nam się odpoczywa, to pora się zbierać i ruszać w dalszą drogę. Mijamy ciekawy szlakowskaz, z którego dowiadujemy się, że do Świeradowa pozostało nam tylko 420km!

Gss dzień 2 Górski Dom Turysty pod Biskupią Kopą
Górski Dom Turysty pod Biskupią Kopą

Jarnołtówek

Zejście do Jarnołtówka jest dość strome, ale udaje nam się całkiem sprawnie pokonać ten odcinek.

Przechodzimy przez Most Zakochanych i docieramy do centrum. Tutaj znajdujemy mały sklepik, w którym uzupełniamy zapasy picia i słodkości.

Mostek zakochanych
Most zakochanych
Jarnołtówek centrum
Docieramy do centum Jarnołtówka
Nepomucen w Jarnołtówku
Pomnik św. Nepomucena

Następnie przechodzimy obok neoromańskiego kościoła pod wezwaniem św. Bartłomieja Apostoła wybudowanego w latach 1906-1907.

Widok na kościół w Jarnołtówku
Widok na kościół w Jarnołtówku

Od Jarnołtówka czeka nas teraz kilkukilometrowy spacer raz asfaltem raz polną drogą do kolejnej wsi. Co chwilę odwracamy się, by podziwiać niesamowity widok na Biskupią Kopę, którą dzisiaj zdobyliśmy.

Podlesie

Spacerujemy sobie spokojnie asfaltem, gdy w oddali wypatrujemy wiatkę. Nie pozostaje nam nic innego, jak odbić ze szlaku i zrobić przerwę. Stwierdzamy, że to idealne miejsce na posiłek. Kiedy zbliżamy się do wiatki, przelatuje obok nas czarny dzięcioł.

GSS dzien 2 Widok z wiatki przek Podlesiem
Popas z widokiem na Biskupią Kopę

Wracamy na szlak, a tu kolejna niespodzianka – spotykamy Panią, u której nocowaliśmy. Oczywiście chwilkę jeszcze rozmawiamy, po czym się żegnamy.

Idziemy dalej i za zakrętem mijamy kamień. Nazywany jest kamieniem „wisielczym” lub „morderczym”. Jedna z legend głosi, że pochowany jest tutaj samobójca – hrabia Wimmersberg, pan na zamku w Ondřejovicach. Warto dodać, że
w średniowieczu zbiegały się tutaj trzy granice: Głuchołazów, Zlatych Hor
i Ondřejovic.

Kamień wisielczy
Kamień wisielczy

Po dotarciu do Podlesia mijamy piękny kościół pod wezwaniem Matki Bożej Częstochowskiej. Idziemy jeszcze kawałek prosto, by potem skręcić w prawo i tym samym rozpocząć ostatnie dzisiejsze podejścia na Średnią i Przednią Kopę.

Kościół w Podlesiu
Kościół pw. Matki Bożej Częstochowskie w Podlesiu

Przed Średnią Kopą pierwszy raz naprawdę gubimy drogę i zamiast w lewo, idziemy prosto. Na szczęście dosyć szybko orientujemy się, że coś jest nie tak. Sprawdzamy w telefonie, gdzie jesteśmy i okazuje się, że odeszliśmy od szlaku ok. 400 m. Cofamy się i wracamy na GSS.

Niezwłocznie zdobywamy szczyt i robimy pamiątkowe zdjęcie.

Przednia Kopa
Przednia Kopa 495 m n.p.m.

Szybko schodzimy do Głuchołazów, gdzie kończymy kolejny dzień naszej przygody. 

Głuchołazy
W Głochowłazach kończymy drugi etap GSS

Na koniec

 To był bardzo udany dzień. Piękna pogoda, piękne widoki i przyjemny szlak. To wszystko utwierdza nas w przekonaniu, że wyruszenie na GSS było słusznym wyborem. W nagrodę fundujemy sobie pizzę. W końcu nie codziennie zdobywa się najwyższy szczyt Gór Opawskich po polskiej stronie.

Dystans: 21,1 km po GSS
Nastrój: pozytywnej energii z uśmiechami na twarzach 
Piosenka na dziś: Paprika Korps, „Gąsior turysta”
Nocleg: Pensjonat Iwona, Głuchołazy, Jana Pawła II 28, tel. 669-487-227

Na YouTube zamieszczamy filmik z drugiego etapu, a poniżej mapę z dzisiejszym przebiegiem szlaku.

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.